REKLAMA

Puławy/Szubin: 14 lat po jej śmierci ustalili, kim była

22:06, 10.10.2017 | TVP Bydgoszcz
REKLAMA
Skomentuj

Niemal po 40 latach puławscy policjanci rozwiązali sprawę zaginięcia mieszkanki gminy Baranów, niedaleko Puław. Kobieta dotarła w 1976 roku aż na Kujawy i Pomorze. Została tam umieszczona w placówce opiekuńczo–leczniczej, gdzie z nową tożsamością żyła do 2003 roku. Teraz policjanci o swoich ustaleniach powiadomili najbliższą rodzinę kobiety.

W styczniu 1977 roku na Posterunku Milicji w Baranowie rodzina zgłosiła zaginięcie 60-letniej mieszkanki gminy. Kobieta była chora i wymagała stałej opieki. Jak ustalono, wyszła z domu w Wigilię Bożego Narodzenia i ślad po niej zaginął. W 1998 roku poszukiwania zostały zakończone, nie ustalono miejsca pobytu zaginionej. 

We wrześniu tego roku policjanci z Zespołu ds. Poszukiwań i Identyfikacji Osób KPP w Puławach wrócili do sprawy zaginionej mieszkanki gminy Baranów. Policjanci oraz ich koleżanka z zespołu poszukiwawczego ponownie przeanalizowali akta sprawy z 1977 roku. Sprawdzili policyjne oraz archiwalne bazy danych. 

Natrafili na sprawę z tego samego roku z ówczesnego województwa bydgoskiego. Okazało się, że tydzień po zaginięciu mieszkanki Baranowa, na dworcu PKP w Szubinie została odnaleziona kobieta, której tożsamości nie udało się ustalić. Została umieszczona w szpitalu, a następnie w placówce opiekuńczo–leczniczej, gdzie przebywała aż do śmierci w 2003 roku. Podczas pobytu w placówce została jej nadana nowa tożsamość. 

Puławscy policjanci porównali zdjęcia oraz informacje na temat zaginionej w powiecie puławskim kobiety oraz tej odnalezionej w Szubinie. Wyglądało na to, że była to ta sama osoba. Okazanie zdjęć najbliższej rodzinie zaginionej potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy. Dotarli oni także do relacji personelu z placówki opiekuńczo–leczniczej. 

Pracownicy pamiętający pensjonariuszkę, wspominali, że chciała, aby zwracano się do niej „Jagusia”, mimo, że pełnych danych nie pamiętała. W rzeczywistości miała na imię Agnieszka, a najbliższa rodzina mówiła do niej właśnie... Jagusia. 

Policjanci o swoich ustaleniach powiadomili rodzinę kobiety.

(TVP Bydgoszcz)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© itvszubin.pl | Prawa zastrzeżone | 2017