Miły prezent na Święta Wielkanocne sprawili swoim kibicom piłkarze Szubinianki, którzy pokonali w wyjazdowym meczu Pomorzanin Toruń 5:1, dzięki czemu tracą już tylko punkt w tabeli do drużyn z Lipna i Ciechocinka. Taki obrót wydarzeń był możliwy, dzięki korzystnym dla Szubinianki wynikom na innych boiskach. Mień przegrała na wyjeździe z Piastem Złotniki Kujawskie 0:3, zaś Zdrój zremisował w Kowalewie Pomorskim, z miejscowym Promieniem. W następnej serii spotkań, dojdzie do ważnego meczu w Szubinie, gdzie podopieczni trenera Stepczyńskiego rywalizować będą z zespołem z Kowalewa Pomorskiego. Po raz kolejny potwierdza się, że runda wiosenna w wykonaniu szubińskich piłkarzy jest o wiele lepsza, niż ta jesienna. W porównaniu do przegranego spotkania ze Zdrojem, trener Pomorzanina Marcin Zawadzki dokonał roszad w wyjściowej jedenastce. Na środku obrony, zagrali Wiwatowski i Janik, do linii pomocy przesunięty został Grunenberg, zaś poza meczowym składem znalazł się tym razem Różycki. Szkoleniowiec Szubinianki natomiast nie zdecydował się na jakiekolwiek zmiany i postawił na tę samą wyjściową jedenastkę, która wygrała przed tygodniem starcie z Gopłem. Pierwszy kwadrans nie obfitował w zbyt wiele akcji, optyczną przewagę mieli miejscowi. Taki obrót rzeczy zmienił się w 24. minucie, kiedy w polu karnym, Skibiński sfaulował Machowskiego, a arbiter podyktował jedenastkę, którą pewnie wykorzystał Robert Jurek. Gospodarze nie zdołali ochłonąć po stracie gola, a dziesięć minut później, było już 2:0. Z rzutu wolnego dośrodkowywał strzelec pierwszej bramki, do piłki najwyżej wyskoczył Dariusz Chojnacki i podwyższył prowadzenie szubinian. Takiego obrotu sprawy w grodzie Kopernika nikt się nie spodziewał.
2014-04-22 09:58:26