17 sierpnia 2016 roku do Polski z Igrzysk Olimpijskich w Rio wróciła kolejna grupa polskich sportowców, a wśród nich wioślarki, zdobywczynie medali olimpijskich. Na warszawskim lotnisku na Monikę Ciaciuch czekała 20 osobowa grupa mieszkańców Ślesina z tatą Henrykiem. Powitanie było bardzo serdeczne, medalistki witał m.in. prezes Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich i prezes Lotto Bydgostia. Po pierwszych wywiadach i powitaniu wyruszono do Bydgoszczy macierzystego klubu wioślarek. Tam kolejne powitanie i gratulacje oraz konferencja prasowa. Na Monikę Ciaciuch najdłużej czekali mieszkańcy Ślesina, których nie zraził padający od czasu do czasu deszcz i późna pora. Pierwsi mieszkańcy przed dom Moniki przy ul Długiej przybyli już po 20:00. W tym czasie kończono prace dekoracyjne na ulicy i przed domem, a na podwórku rozstawiono namiot. Po godzinie 21:00 przyjechali strażacy, którzy oświetlili teren. Z upływem czasu przybywało mieszkańców, każdy chciał powitać pierwszą medalistkę olimpijską z gminy Nakło nad Notecią, a co najważniejsze mieszkankę Ślesina. Podczas prowadzonych rozmów w oczekiwaniu na przyjazd Moniki, mieszkańcy podkreślali, że są bardzo dumni z postawy wioślarki. Czas mijał bardzo szybko, a medalistki nie było. Nie zniechęciło to jednak oczekujących, co chwilę spoglądali na drogę krajową nr 10 czy czasami samochód sygnalizujący skręt w ul. Długą to ten prowadzony przez tatę Moniki. Około godz. 23:00 poruszenie, wreszcie okrzyki, jadą, jadą.....
2016-08-18 13:55:38