26 czerwca 2012 r. około godz. 18.40 doszło do kolejnego zdarzenia drogowego w Szubinie, tym razem przy ul. Kościuszki. Jadący z nadmierną prędkością w kierunku Bydgoszczy, kierujący samochodem Renault Megane, wyjechał na biało-czerwone barierki "ochronne" znajdujące się na chodniku, kasując dwie z nich. Na miejsce zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 2 w Szubinie i patrol policji. Zadaniem strażaków była neutralizacja płynów eksploatacyjnych, które wyciekły z samochodu oraz wycięcie i zabezpieczenie pogiętych barierek. Na szczęście nikt w momencie zdarzenia nie przechodził w pobliżu przejścia dla pieszych i nie doszło do tragedii. Jak z pewnością każdy pamięta dużo było przeciwników owych biało-czerwonych barier. Teraz nasuwa się pytanie czy w przypadku podobnego zdarzenia jakie miało dzisiaj miejsce, barierki bardziej by pomogły czy zaszkodziły. Patrząc na zdjęcie jak zostały pogięte i do tego przez samochód osobowy oraz w którym miejscu się znalazły można sobie tylko wyobrazić jakie odniosłaby obrażenia osoba przechodząca w tym miejscu w momencie uderzenia takimi barierkami. To tylko pytania, jednakże należy zastanowić się nad faktem czy owe barierki i ich jakość jest odpowiednia czy tylko stoją bo stoją i do tego jeszcze szpecą. To już trzecie zdarzenie, w którym ucierpiały biało-czerwone barierki. Czy nie mam innego, bardziej bezpiecznego rozwiązania.
materiał: Maciej Rejment
0 0
Zdarzenie było ok. 18.40. Po zakończeniu całej akcji, ok 19.20 i ustawieniu uszkodzonego samochodu na ul Św. Marcina, nikt nie zainteresował się stanem zdrowia kierowcy Renault!!!!! Ok. 22.30 kilku młodych ludzi, przejeżdżających obok tego auta zauważyło, że leży w nim mężczyzna. Chcieli sprawdzić, czy nic mu nie jest ale niestety nie było z nim, żadnego kontaktu!!! Wezwali karetkę i policję. Po przybyciu, ratownicy przez dłuższy czas także nie mogli się z nim porozumieć. ( od razu zaznaczam, że nie był napewno pod wpływem alkoholu!!!) Kierowca Renault został przewieziony do szpitala w Bydgoszczy.
Pytanie jest takie. Czy przez prawie trzy godziny nikt nie zauważył że w uszkodzonym samochodzie leży praktycznie nieprzytomny człowiek???
Co byłoby gdyby do rana nikt się tym nie zainteresował???
ZNIECZULICA!!!
0 0
A ile ten kierowca miał lat?....Zapewne zemdlał za to co narobił i jaki dostał mandat....tak czasami robią...i dla czego znieczulica?
0 0
Kierowca ma podobno 36lat. Na pewno nie chodzi tu o szkody jakie narobił i o wysokość mandatu, który dostał. Bardziej wyglądało mi to na problemy z cukrem lub jakiś udar. Ratownicy potrafią chyba odróżnić symulantów od ludzi chorych. Nierówne źrenice, problemy z koncentracją i brak reakcji na bodźce, to nie jest chyba normalne???
A dlaczego znieczulica? Ponieważ nikt przez trzy godziny nie raczył nawet sprawdzić dlaczego leży on w samochodzie??? Czy faktycznie coś mu jest, czy ściemnia???
0 0
Obrażenia przechodnia w momencie uderzenia barierkami na pewno byłyby mniejsze, niż po uderzeniu jadącego z nadmierną prędkością samochodu!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu itvszubin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz