Zamknij
REKLAMA

Satyrycznym okiem Apolonii Szubińskiej

08:38, 01.03.2018 | AS
REKLAMA
Skomentuj

 Dzień dobry, panie redaktorze!

Och, jak ten czas leci! Czy pan mnie jeszcze pamięta?... Dawnośmy się nie widzieli! Jakieś osiemnaście lat, odkąd to zmuszona byłam przestać się wymądrzać w naszym „Pelikanie” (to były „Apolonii Szubińskiej gadki”, niektórzy zapewne pamiętają, mimo że pamięć to nie sekretarka). Nasze sympatyczne ptaszysko padło przytłamszone bezwzględnymi prawami ekonomii rynku i siłą rzeczy przestałam się produkować wszem i wobec. Tak to czasem bywa i trzeba się z tym pogodzić. Jednak niedawno pomyślałam, że może da radę zacząć ponownie się pokazywać, ale już w naszej itvszubin.plPapier papierem, chwała mu, że jeszcze się trzyma kupy, ale teraz to Internet potęgą się stał. Trzeba się temu podporządkować. Późno bo późno, ale trzeba i mnie pójść z duchem czasu. Nie można odstawać, bo to oznacza cofanie się do kwadratu, a to nic dobrego nie wróży. Nawet człek mądry może zgłupieć.   

Powiem szczerze na nasz drugi i mam nadzieję dobry początek, że mam nieco tremy. Przez te minione lata sporo się działo, a ja na to tylko patrzyłam, patrzyłam i nic nie gadałam. I tak się teraz zastanawiam, czy przez tyle lat nasz Szubin wyładniał, czy zbrzydł. Co się zmieniło na lepsze, a co na gorsze. Trudno mi ogarnąć rozumem taki szmat czasu. Z jednej strony nie chcę komuś kadzić, a z drugiej nie chcę nikogo strofować. Jedno jest pewne – zmieniła się moda. A co! Ona zawsze była, jest i będzie ponad wszelkimi podziałami. I to się po prostu szanuje. A czemu to prawo i sprawiedliwości nie może być ponad podziałami? Jak to się ma do prawdziwego prawa i sprawiedliwości, a nie papierowego? Dziwna to dla mnie sprawa.

Za niedługo dostarczę pan moją pierwszą gadkę, a rzecz będzie o niebywałej nocnej awanturze w szubińskiej bibliotece. Tak, tak, oj, ale w niej się działo! No to na razie, panie redaktorze, niedługo się odezwę…  

 

Wyglądało to kiedyś tak ...................

 

(AS)

Oh, jak ten czas leci! Dawnośmy się nie widzieli! Jakieś osiemnaście lat, odkąd to zmuszona byłam przestać się wymądrzać w naszym „Pelikanie”, gdyż ptaszysko padło przytłamszone bezwzględnymi prawami ekonomii rynku. No i tak sobie niedawno pomyślałam, że może da radę produkować się w naszej itvszubin.pl. W końcu Internet potęgą się stał i basta! Trzeba się temu podporządkować. Późno bo późno, ale należy i mnie pójść z duchem czasu. Nie można odstawać, bo to oznacza cofanie do kwadratu.

Apolonia Szubińska
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
© itvszubin.pl | Prawa zastrzeżone